Przejdź do treści

Butelka wielokrotnego użytku – ekologiczny chwyt marketingowy czy konieczność?

Optymiści mówią o nadciągającej rewolucji ekologicznej. Pesymiści twierdzą, że wszystkie eko-trendy to tylko chwilowe mody, które ani nie są praktyczne, ani nic nie zmieniają. Butelki wielokrotnego użytku, jako alternatywa dla jednorazowych butelek PET, wydają się stosunkowo mało kontrowersyjne dla obu grup. Czy warto je kupować?

Dlaczego nie plastikowe butelki?

Zacznijmy od listy powodów, dla których warto zastanowić się przed następnym zakupem butelki z wodą. Bez wątpienia plastik jest jednym z największych zagrożeń dla środowiska naturalnego. W roku 2016 na świecie sprzedano 480 miliardów plastikowych butelek, a trend jest rosnący. Euromonitor szacuje, że w 2021 będziemy wyrzucać 583 miliardów tych opakowań. Mówimy “wyrzucać”, ponieważ przeciętne życie plastikowej butelki nie trwa dłużej, niż do jej opróżnienia. A co dzieje się z nią później? Najczęściej trafia na wysypisko śmieci, jak 650 tysięcy ton plastikowych opakowań rokrocznie i to w samej Polsce (!). Część z tego plastiku znajduje miejsce swojego spoczynku w oceanach, w których dryfuje już około 100 milionów ton plastiku.

“Imponująca” Great Pacific Garbage Patch to tzw. śmieciowa wyspa, która znajduje się w północnej części Oceanu Spokojnego (między Hawajami a Kalifornią). Jej rozmiary są dwukrotnie większe od Teksasu. Marynarka USA ocenia, że tworzące ją odpady ważą ok. 3 mln ton. Większość z tego to plastik.

Plastikowe butelki, podobnie jak jednorazowe foliówki (przeciętna długość ich “życia” to 12 minut, a później 100-1000 lat na wysypisku śmieci), są stosunkowo najprostsze do usunięcia z naszego codziennego życia. Jak się okazuje, nie tylko będzie to miało pozytywny wpływ na środowisko, ale nasze codzienne zdrowie.

Plastik PET z którego wykonana jest większość butelek nie jest obojętny dla zdrowia, jak przypuszczano. Okazuje się, że mikrocząsteczki plastiku są obecne nawet w 90 proc. butelkowanej wody. Czyli pijąc ją, jednocześnie spożywamy polipropylen, polyester i nylon. Oczywiście w śladowych ilościach, ale w dłuższej perspektywie czasu można zacząć mówić o mikrogramach i gramach. Jak to wpływa na ogólny stan zdrowia? Jeszcze nie wiadomo, ponieważ to stosunkowo świeżo poznane zjawisko, a spożycie wody butelkowanej wzrasta dopiero od 2-3 dekad. Trudno jednak bronić tezy, że jest to bezpieczne i neutralne dla organizmu.

źródło: OrbMedia/Fredonia State University of New York/BBC

Ekologiczny terroryzm czy racjonalne myślenie?

Żadna skrajność nie jest dobra, jednak znając suche fakty, takie jak liczba zużywanego rokrocznie plastiku, umieralności zwierząt i stopnia zanieczyszczenia nim wód oraz ogólnie środowiska, nieodpowiedzialnym wydaje się bagatelizowanie problemu. Osoby, które świadomie wybierają plastikowe opakowania często powołują się na argument, że ich pojedyncza decyzja niewiele zmieni w perspektywie całego świata. Można z tym polemizować, natomiast pewne jest, że nasze codzienne wyboru realnie wpływają na nasze zdrowie i bliskich. Może dlatego warto pomyśleć o wielorazowych butelkach?

Wielorazowe butelki – funkcjonalne i estetyczne

Butelki wielokrotnego użytku na wodę wykonywane są ze szkła, stali, tritanu, a nawet… trzciny cukrowej. Wszystkie charakteryzują się trwałością, lekkością i łatwością utrzymywania w czystości. Chociaż może się to wydawać zaskakujące, nawet szklane butelki wielorazowe są lekkie i stosunkowo wytrzymałe – wykonywane bowiem są z innego rodzaju szkła, niż tradycyjne butelki (w których np. sprzedawane jest mleko czy różnego rodzaju napoje).

Butelki tritanowe prezentują się jak te szklane, jednak są znacznie bardziej odporne na stłuczenia czy pęknięcia, dlatego okazują się idealnym wyborem dla dzieci czy osób aktywnie uprawiających sport. Z kolei stalowe butelki to propozycja dla tych, którym zależy na mocno schłodzonych lub ciepłych napojach. Ze względu na wysoką jakość wykonania, nie musisz martwić się, że Twoja butelka “przesiąknie” zapachem kawy czy herbaty, przez co nie będzie można wykorzystywać jej do przechowywania wody.

Wielorazowe butelki mogą być myte w zmywarce, a utrzymywane w czystości nie wydzielają charakterystycznego nieprzyjemnego zapachu, jak bidony czy plastikowe butelki. Dlatego pijąc z nich gasisz pragnienie wodą – taką samą, jaką wlałeś do swojej butelki, a nie o zmienionym smaku czy aromacie.

Czy butelki wielorazowe mają wady?

Nie jest to tani gadżet – cena butelek wielorazowych różni się w zależności od wykorzystanego do ich produkcji materiału, jednak nie jest niższa niż kilkadziesiąt złotych. Jest to jednak jednorazowy wydatek, w przeciwieństwie do jednorazowych plastikowych butelek, które chociaż kosztują niewielkie pieniądze (w stosunku do całościowej kwoty za wodę “ze sklepu”), to miesięcznie zużywasz ich zapewne co najmniej kilkanaście.

Aby butelka wielorazowa spełniała całkowicie swoje zadanie, warto też przemyśleć zainstalowanie odpowiedniego filtra do wody. Nie ma przecież większego sensu kupowanie wody w jednorazowych butelkach, a następnie jej przelewanie. Woda kranowa w większości przypadków nie stanowi zagrożenia dla zdrowia (o tym, czy warto pić wodę kranową pisaliśmy tutaj), jednak może zawierać niebezpieczne substancje oraz jej smak często pozostawia wiele do życzenia.

Reasumując: butelka wielorazowa to dobry wybór dla osób, które dbają o prawidłowy poziom nawodnienia organizmu w ciągu dnia, mają na uwadze swoje zdrowie i/lub także dobro środowiska. Przed jej zakupem warto jednak rozważyć, do jakich zadań specjalnych ma nam ona służyć oraz zastanowić się nad jakością naszej domowej wody “z kranu”.

Czy alergicy chorują częściej? Jak zadbać o małego alergika w domu

To, w jakim otoczeniu alergik spędza większą część swojego czasu, ma znaczący wpływ na jego samopoczucie, częstotliwość ataków i codzienny komfort. Na co powinni zwrócić uwagę rodzice dzieci z alergią?

Alergia nie jedno ma imię

Alergie dzielą się na kontaktowe, wziewne i pokarmowe. Najprościej rzecz ujmując, alergia jest dysfunkcyjnym zachowaniem układu immunologicznego, który “przesadnie” reaguje na czynnik nie stanowiący zagrożenia dla organizmu. Zdrowy organizm reaguje w ten sposób jedynie na bakterie i wirusy, a kurz, pyłki drzew, sierść zwierząt traktuje jako czynniki neutralne.

Alergii można nabawić się w każdym wieku, a obecny tryb życia niestety sprzyja rozwojowi tej choroby. Coraz więcej dzieci wykazuje nietolerancje pokarmowe lub zapada na mniej lub bardziej ostre odmiany astmy, będące najczęściej konsekwencją alergii wziewnych.

Postępowanie przy alergii

Każda alergia wymaga konsultacji lekarskiej. Szczególnie u dzieci, których układ immunologiczny jest ogólnie słabszy, niż u osób dorosłych, nieleczone alergie mogą prowadzić do komplikacji. Nie jest jednak regułą, że mali alergicy chorują częściej. Mit ten może być związany z faktem, że generalnie dzieci chorują znacznie częściej niż dorośli. Dzieje się tak ze względu na brak wykształconych jeszcze przeciwciał i dużą ekspozycję na choroby zakaźne w przedszkolu i szkołach. Obecnie lekarze jednak stoją na stanowisku, że układ immunologiczny alergików, będąc wciąż “w stanie alarmowym” może wręcz zmniejszać częstotliwość zachorowań na zwykłe choroby sezonowe. Oczywiście nie zmienia to faktu, że sama alergia bywa źródłem dużego dyskomfortu – szczególnie, jeśli jest to alergia wziewna na pyłki roślin, smog i kurz.

Dom małego alergika

Jeśli u naszego dziecka stwierdzono alergię, bezwzględnie należy wprowadzić kilka zmian, które wpłyną na samopoczucie pociechy.

1) Sprzątanie do podstawa

Regularne usuwanie kurzu, pyłu i innych zabrudzeń jest ważne w każdym domu. Jednak jeśli w mieszkaniu znajduje się alergik, należy to robić co najmniej parę razy w tygodniu (zwłaszcza w pomieszczeniach, w których przebywa on najczęściej – pokoju dziecięcym, salonie etc.). Warto zainwestować w odkurzacz z filtrem HEPA. Dobrym rozwiązaniem są odkurzacze bezworkowe, które łatwiej utrzymać w czystości – po każdym użyciu wystarczy opróżnić pojemnik z zebranym kurzem i go umyć.

2) Uwaga na chemię

Chociaż wielu osobom alergia kojarzy się z koniecznością przebywania w sterylnych wręcz warunkach, nie jest to prawdą. Czystość, to nie to samo, co zupełna jałowość, która bywa równie niebezpieczna dla organizmu. Zamiast inwestować w środki zwierające dużą ilość substancji chemicznych bakterio- i grzybobójczych, lepiej kupować ekologiczne płyny do mycia i czyszczenia powierzchni. W większości bazują one na skutecznych, ale naturalnych składnikach, takich jak soda oczyszczona, ocet, roślinne substancje myjące i delikatne mydła. Obecnie w większości drogerii i sieciowych sklepów można zaopatrzyć się w bezpieczną, ekologiczną chemię, przyjazną dzieciom i alergikom.

3) Świeże powietrze

Nawet najczystsze mieszkanie bez dostępu świeżego powietrza stanie się duszne i nieprzyjazne alergikom. Dlatego warto regularnie wietrzyć mieszkanie, także zimą. Niestety, zimą w większości polskich miast stężenie szkodliwych pyłów przekracza dopuszczalną normę i to wielokrotnie. Z kolei wiosną lub latem, jeśli alergik cierpi z powodu konkretnych pyłków roślin, otwarcie okna może skutkować nagłym atakiem. Jeśli nie możemy sobie pozwolić na otwarcie okien, idealnym rozwiązaniem okaże się dobrej jakości oczyszczacz powietrza. Markowe urządzenia nie tylko filtrują powietrze ze szkodliwych substancji, ale także pozbywają się nieprzyjemnych zapachów, pyłków roślin i kurzu!

4) Dom strefą wolną od tytoniu

Chociaż wydaje się to oczywistością, nigdy dość ostrzeżeń: palenie bierne, jest tak samo szkodliwe, jak aktywne. Szczególnie dla małych alergików, dym papierosowy może być powodem zaostrzenia się reakcji alergicznej. W domu alergika bezwzględnie nie należy palić.

5) Jak to jest z tymi zwierzętami?

Jeśli dziecko jest alergikiem, niekoniecznie nie może posiadać żadnego zwierzątka. Po pierwsze, alergia związana z pyłkami, niekoniecznie musi być powiązana z alergią na białko zawarte w ślinie psów czy kotów. Jednak jeśli mamy pewność, że nasza pociecha jest uczulona na sierść tych zwierząt, wciąż możemy pomyśleć o kupnie takiej rasy, która nie produkuje alergenów. Są to m.in. kot syberyjski, foksterier szorstkowłosy, hawańczyk, kot egipski etc.. Dla alergików odpowiednie są także rybki, niektóre gryzonie, ptaki.

6) Wełna, pierze i futra

Narzuty, kapy i kołdry wykonane z tych materiałów są idealnym siedliskiem dla roztoczy i bardzo szybko zbierają kurz. Dodatkowo są problematyczne w praniu i w większości przypadków nie mogą być prane w zwykłej pralce, co utrudnia utrzymanie higieny. Lepszym wyborem w domu alergika są kołdry i koce wykonane z materiałów syntetycznych lub naturalnych tkanin, które dobrze znoszą częste pranie.

7) Rośliny – tak, ale nie w dużych ilościach

Rośliny doniczkowe znacząco poprawiają atmosferę w mieszkaniu. Pięknie się prezentują, ale dodatkowo filtrują powietrze i generują tlen. Z tym, że każda ziemia doniczkowa jest miejscem przebywania zarodków pleśni, co jest związane z naturalnymi procesami gnilnymi. Dlatego w domu alergika rośliny powinny być ograniczone do minimum i wybierane pod kątem swoich właściwości filtrujących powietrze.

Elektromobilność – co to takiego?

Narastający smog, przeludnienie miast, problemy z dostępem do czystej wody i kończące się surowce naturalne sprawiają, że poszukujemy alternatyw i bardziej świadomego sposobu życia. E-mobilność to przyszłość komunikacji, która już wkracza na nasze ulice. Co więcej – to wcale nie luksus dostępny jedynie dla zamożnych. Ty także możesz być e-mobilny!

Elektromobilność to sci-fi?

Wiele osób uważa, że elektryczne pojazdy dostępne dla każdego to pieśń przyszłości. Swoją ocenę opierają o ceny samochodów hybrydowych produkowanych przez znane koncerny. Koszt zakupu takich aut na dzień dzisiejszy wciąż faktycznie przekracza koszt zakupu dobrej klasy auta z wysokiej jakości wyposażeniem, ale zasilanego benzyną.

Z tym, że elektromobilność to nie tylko samochody osobowe. To także komunikacja miejska (tramwaje, trolejbusy, autobusy i pociągi), ale też motocykle i skutery oraz – co bardziej ekscytujące – różnorodne alternatywy, które można kupić za cenę dobrej jakości smartfona. Zaintrygowany?

Bądź samowystarczalny

Polski rząd przygotował ustawę o elektromobilności i paliwach alternatywnych, która weszła w życie 22 lutego 2018 r. Celem tego aktu prawnego miał być m.in. rozwój polskiego rynku pojazdów zasilanych odnawialnymi źródłami energii, takimi jak energia elektryczna, wodór czy gaz ziemny. Na podstawie tej ustawy miały zostać zniesione akcyzy na pojazdy elektryczne i opłaty postojowe za ich parkowanie. Dodatkowo planowano wprowadzenie preferencyjnych możliwości odpisywania elektrycznych pojazdów od przychodu firm. W praktyce na polskich drogach nie przybyło znacznie elektrycznych samochodów osobowych, a to głównie z powodu braku zniesienia VATu na takie pojazdy. Przez to ich cena nadal jest zbyt duża jak na możliwości przeciętnego Kowalskiego. Za to większe ośrodki miejskie, takie jak Kraków, Warszawa czy Wrocław, wprowadziły do floty komunikacji miejskiej więcej autobusów elektrycznych. Wciąż jednak, jeśli zależy Ci na byciu “eko” i korzystaniu z możliwości dawanych przez państwo, możesz co najwyżej decydować się na podróże tramwajami (jeśli są w Twoim mieście), korzystanie z miejskich rowerów i… własnych nóg.

Jeśli jednak jesteś otwarty na niestandardowe rozwiązania i lubisz gadżety – wśród bogatej oferty elektrycznych pojazdów możesz znaleźć idealny produkt dla siebie. Wachlarz jest naprawdę szeroki – począwszy od deskorolek i rolek elektrycznych, poprzez wyjątkowo praktyczne hulajnogi na tzw. streetboardach skończywszy. Ich cena zaczyna się już od kilkuset złotych, zasięgi wahają się od kilkunastu do nawet kilkudziesięciu kilometrów na jednym ładowaniu, a samo ładowanie trwa tyle, co napełnianie baterii telefonu.

Dlaczego warto “być elektrycznym”?

“Troska o środowisko” dla większości świadomych osób obecnie przestała być pustym frazesem, ale stała się poważnym wyzwaniem. Wybieranie ekologicznych rozwiązań nie jest już tylko kwestią wyboru, ale – jeśli bazować na alarmujących danych światowej sławy autorytetów – kwestia komfortowego funkcjonowania następnych pokoleń. W tym już naszych dzieci. Rezygnowanie z jednorazowych naczyń, zakazy dotyczące stosowania plastikowych reklamówek, wprowadzanie diety wegetariańskiej, segregacja śmieci to tylko czubek góry lodowej, ale stają się coraz bardziej naturalnym sposobem na życie. Elektromobilność to kolejny krok w stronę samowystarczalnego, ale jednocześnie świadomego funkcjonowania w społeczeństwie. Do tego dający masę radości!

Elektryczne hulajnogi to idealny sposób na przemieszczanie się między środkami lokomocji i na niedużych odległościach, np. między pracą a domem. Ich kompaktowe rozmiary pozwalają na zmieszczenie ich w szafce na buty lub wstawienie pod biurko czy szkolną ławkę. Systemy błyskawicznego składania umożliwiają płynne przejście od jazdy do wskoczenia do autobusu dosłownie w parę sekund. Nie trzeba ich parkować, opłacać kart miejskich i ubezpieczenia, a także wydawać dużych kwot na ich konserwację. Do tego są szybkie – większość modeli rozwija prędkość do 28 km/h, a droższe, sportowe hulajnogi potrafią znacznie więcej. Do tego to nie tylko “zabawka” dla mieszczuchów – jeśli lubisz podmiejskie wypady, możesz wybrać hulajnogę dostosowaną do bezdroży i jazdy wyczynowej. Wolisz spokojną i komfortową jazdę po ekologiczne warzywa z targu na spotkania z przyjaciółmi? Wybierz hulajnogę z siedziskiem i podręcznym koszyczkiem.

Elektromobilność czy rower?

Jazda na rowerze bez wątpienia ma wiele zalet. To aktywność sportowa, która pozwala rozruszać się po pracy za biurkiem, rowery pięknie się prezentują i dają wiele swobody. Jednak w miejskim zgiełku potrafią sprawiać wiele problemów. Wymagają bezpiecznego miejsca do parkowania, trudno z nimi podróżować komunikacją miejską i zajmują dużo miejsca w mieszkaniu. Wiele miast rozwiązuje te problemy umożliwiając wypożyczanie miejskich rowerów na godziny, jednak te z kolei nie zawsze są w dobrym stanie technicznym. Dodatkowo nawet najlepiej przemyślana siatka punktów oddawania pojazdów w pewien sposób ogranicza użytkowników. Tymczasem z hulajnogami czy innymi pojazdami elektrycznymi, które posiadamy na własność, nie wiążą się żadne z tych kwestii. Jedyne, czego potrzebujesz do jazdy, to dostęp do prądu. Co ciekawe, coraz więcej miast europejskich decyduje się na zakup miejskich hulajnóg i streetboardów. Są znacznie droższe, niż rowery i na dłuższych dystansach mniej opłacalne, niż np. Uber. Jednak pozwalają na sprawdzenie, w czym tkwi fenomen jazdy takim pojazdem.

Koszty eksploatacji

Koszty to najważniejszy element każdej inwestycji, to zrozumiałe. A więc: ile kosztuje bycie e-mobilnym? Przykładowo, zakup hulajnogi ze średniej półki, umożliwiającej przemieszczanie się z prędkością 25 km/h w zasięgu 18 km to koszt rzędu 1500-2000 złotych. Większość tego typu pojazdów posiada dwuletnią gwarancję. Przejechanie 100 km taką hulajnogą kosztuje kilka złotych za “paliwo”. Jeśli chodzi o amortyzację, e-hulajnogi nie wymagają szczególnych zabiegów konserwacyjnych. Posiadają silniki bezszczotkowe i najczęściej jedyne, co należy wymieniać, to dętki. To jednak zależy od stylu jazdy. Tańsze hulajnogi mają mniejszy zasięg kilometrowy i wolniej się przemieszczają. Są jednak najczęściej mniejsze i przez to jeszcze bardziej kompaktowe. Znając te wyliczenia możesz samodzielnie przekalkulować, na ile taki pojazd pozwala Ci zaoszczędzić czasu i pieniędzy. Natomiast frajda z jego użytkowania na pewno jest bezcenna!