Przejdź do treści

Czy picie kranówki jest zdrowe? Czy warto inwestować w filtry do wody?

To pytanie, które co pewien czas pojawia się w związku z doniesieniami na temat zanieczyszczeń, które trafiają do gleby i wykrytych ogniskach zapalnych chorób. Bezsprzecznie woda dostarczana z sieci wodociągowych jest bezpieczna dla użytkowników, jednak istnieją sposoby sprawienia, że będzie smaczniejsza i jeszcze mniej zanieczyszczona. Przykładem mogą być osmotyczne filtry do wody.

Czy wodę prosto z kranu można pić?

W większości przypadków – tak. Woda dostarczana do gospodarstw domowych przez wodociągi podlega wielu restrykcyjnym normom, które są ustanawiane przez Rozporządzenie Ministra Zdrowia. Te z kolei w Polsce muszą być zgodne z normami Unii Europejskiej, a warto wiedzieć, że są one jeszcze bardziej radykalne, niż ogólne zalecenia Światowej Organizacji Zdrowia. Woda w wodociągach podlega bezustannej kontroli Sanepidu, a informacje o jej składzie można znaleźć na stronach lokalnych, gminnych i miejskich wodociągów.

Należy jednak wiedzieć, że woda dostarczana przez wodociągi może spełniać najwyższe standardy, jednak woda wypływająca z kranu może mieć gorsze parametry. Jest to zależne od stanu i jakości rur, które doprowadzają wodę od jej ujęcia do konkretnego gospodarstwa domowego – to problem, który może występować szczególnie w starych domach i blokach.

Skąd zła sława “kranówy”?

Powodów jest kilka. Nieufność względem “kranówki” wywodzi się jeszcze z lat 70-80-tych, kiedy jakość (nie tylko wody) pozostawiała wiele do życzenia. Ponadto duży wpływ na poglądy społeczeństwa ma marketing firm produkujących wodę butelkowaną, które starają się przekonać, że ich produkty wpływają korzystniej na zdrowie, niż woda z kranu. Z pewnością wody wysoko mineralizowane mają wyższą od niej zawartość poszczególnych pierwiastków, ale już tzw. wody źródlane stanowiące znaczną część rynku – bywają nawet gorszej jakości niż zwykła “kranówka”. Można to sprawdzić porównując ich etykiety i informacje publikowane przez Sanepid.

Co wiemy o wodzie kranowej?

Chociaż woda kranowa bez wątpienia spełnia standardy wyznaczone przez wyżej wymienione instytucje, nie zmienia to faktu, że Sanepid bada od kilkunastu do kilkudziesięciu parametrów. Jakie to są konkretne badania, można sprawdzić na stronie lokalnego oddziału Sanepidu. Najczęściej zaliczają się do nich badania na obecność niebezpiecznych bakterii, takich jak Legionella czy Escherichia Coli, wnikliwa ocena ogólnej czystości wody (zawartość kamienia, piasku etc.). Warto jednak wiedzieć, że w wodzie kranowej znajdować się może nawet 2 tysiące substancji, w tym chlor wykorzystywany do uzdatniania wody, różnorodne antybiotyki czy glifosat. Ten ostatni to składnik stosowany w ochronie upraw rolniczych, o którym uważano, że ulega pełnej biodegradowalności. Najnowsze jednak badania wskazują, że nie jest to pewne i może się przedostawać do wód podziemnych, a stamtąd – do wody i produktów spożywanych przez ludzi*. Należy mieć jednak świadomość, że glifosat i inne herbicydy mogą znajdować się także w innych produktach codziennego użytku jak waciki, środki czystości etc. – wciąż prowadzone są badania w tym temacie.

Z pewnością jednak można o wodzie kranowej powiedzieć to, że to, jaka jest jej jakość na wejściu w wodociągach nie jest równoznaczna z wodą, która pojawia się w naszej szklance w domu. Im dłuższą drogę musi woda pokonać i im starsza jest sieć w danym rejonie – tym te różnice mogą być większe na niekorzyść domowej “kranówki”.

Smak wody

Ten temat znany jest z pewnością wszystkim, którzy lubią pić nie tylko czystą wodę, ale także kawę i herbatę. Charakterystyczny “film” tworzący się na ulubionych gorących napojach w filiżance czy osad w czajniku jest wynikiem wytrącania się cząsteczek różnorodnych substancji zawartych w wodzie kranowej. Niekoniecznie muszą być one niebezpieczne dla zdrowia w niskich stężeniach, ale z pewnością wpływają na smak wody i przygotowywanych z niej potraw oraz napojów. Często staramy się temu zaradzić kupując wodę źródlaną i ją wykorzystując do gotowania. Jest to jednak pod wieloma względami problematyczne rozwiązanie: woda butelkowana jest ciężka, zajmuje dużo miejsca, no i jest związana z produkcją olbrzymiej ilości plastiku.

Smaczna i ekologiczna woda w każdym domu

Istnieją rozwiązania, które pozwalają rozwiązać problem smaku wody i zawartych w niej ewentualnych zanieczyszczeń. Na całym świecie są coraz powszechniej stosowane nie tylko w domowych gospodarstwach, ale także w gastronomii, gdzie od jakości wody zależy jakość świadczonych usług. Dużą popularnością w Stanach Zjednoczonych cieszą się filtry wykorzystujące zjawisko odwróconej osmozy. Od paru lat są także dostępne w Polsce, a ich różnorodność pozwala na montaż w każdym domu – niezależnie od zasobności portfela.

Tego typu filtry pozwalają na uzyskanie krystalicznie czystej wody pozbawionej jakichkolwiek zanieczyszczeń – zarówno stałych (koniec z kamieniem czy rdzą!), jak i niewidocznych gołym okiem (chlor, antybiotyki, inne substancje). Montuje się je w miejscu, w którym pobierana jest woda do codziennego spożywania, czyli najczęściej w kuchni. Każdy zestaw zawiera kran, który montuje się w pobliżu ujęcia wody (np. po drugiej stronie od “tradycyjnego” kranu). Do ewentualnych wad tego typu filtrów zalicza się to, że zajmują miejsce w szafce pod zlewem (ich wielkość zależy od przepustowości) i że na 1 litr uzdatnionej wody zużywają 2-4 litry wody z wodociągów.

Chociaż z pozoru może się to wydawać dużo, warto sobie uświadomić, że tego typu woda pozwala na wyeliminowanie z listy zakupów wody butelkowanej, która kosztuje znacznie więcej, niż woda wodociągowa. Niektóre filtry posiadają także specjalne wkłady umożliwiające mineralizowanie oczyszczonej wody. Dzięki temu uzyskujemy wodę nie tylko czystą, ale w dodatku nasyconą minerałami w stężeniu zbliżonym do wody butelkowanej (niskomineralizowanej). Taki zestaw filtrów w połączeniu z wielorazową szklaną butelką czy bidonem tworzy samowystarczalny zestaw, dzięki któremu nie tylko żyjemy ekologicznie, ale przede wszystkim – zdrowo i wygodnie.

*GLIFOSAT I JEGO PREPARATY – TOKSYCZNOŚĆ, NARAŻENIE ZAWODOWE I ŚRODOWISKOWE, Marta Kwiatkowska, Paweł Jarosiewicz, Bożena Bukowska.

Wpływ smogu na zdrowie

Wiosną i latem wszystko w porządku. Oddychasz pełną piersią. Ale gdy tylko pierwsze liście spadną z drzew, w gardle zaczyna się dziwne, nieustające drapanie. Każdego ranka budzisz się z chrypką, a chrząkanie nie opuszcza cię przez cały dzień. Gdy pierwsze zielone liście pojawiają się na drzewach a za oknem czuć wiosenny wietrzyk wszystko ustępuje, jak ręką odjął. Zastanawiasz się co może być przyczyną? Lepiej wyjrzyj za okno.

Smog ma wyjątkowo kiepski wpływ na nasze zdrowie. Nie tylko dusi i źle wpływa na samopoczucie, ale w dłuższej perspektywie może również prowadzić do poważnych chorób a nawet śmierci. W naszym kraju z powodu zanieczyszczonego powietrza co roku przedwcześnie umiera ponad 48 000 osób. Jak to możliwe?

Tam, gdzie jest smog, tam istnieją również groźne dla zdrowia substancje. Gęsta zawiesina, która w znacznej mierze narasta w okresie jesienno-zimowym to prawdziwa tablica Mendelejewa. Oprócz szkodliwych dla układu oddechowego i krwionośnego tlenków azotu, dwutlenku siarki i sadzy, smog zawiera też niebezpieczne dla układu nerwowego metale ciężkie (np. chrom, arsen, kadm, rtęć i ołów), a także rakotwórcze dioksyny, furany i benzo(a)piren – silny kancerogen.

Smog to prawdziwa tablica Mendelejewa (fot. Pexel, CC0 License)

Smog to prawdziwa tablica Mendelejewa (fot. Pexel, CC0 License)

Rakotwórczy benzo(a)piren

Benzo(a)piren czyli benzoalfapiren (BaP) to trująca substancja z grupy wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznych (WWA), która wydziela się podczas spalania węgla (szczególnie tego złej jakości), drewna i śmieci, w tym także tworzyw sztucznych typu PET. Międzynarodowa agencja badań nad rakiem (IARC) już w latach 80-tych uznała go za główny czynniki powodujący raka u ludzi. Szacuje się, że od momentu zetknięcia się z trucizną do powstania zmian nowotworowych musi minąć około 15 lat.

Chociaż wraz z nadejściem wiosny ilość benzo(a)pirenu w powietrzu spada, to w naszym ciele zostaje on na dłużej. Ten szkodliwy związek kumuluje się w organizmie i z upływem czasu może prowadzić do poważnych uszkodzeń organów wewnętrznych – nadnercza i wątroby – a także układu odpornościowego i krwionośnego. Wpływa również na płodność i zdrowie płodu.

Dopuszczalne stężenie tej trującej substancji, określone w prawie unijnym wynosi 1 ng/m3, tymczasem w naszym kraju normy te przekroczone są rokrocznie o około 40%!. Według raportu Europejskiej Agencji Środowiska (EEA) ponad połowa najbardziej zanieczyszczonych miast UE leży w naszym kraju. Ekspert inicjatywy obywatelskiej Polski Alarm Smogowy – Andrzej Guła, szacuje, że statystyczny mieszkaniec Krakowa w ciągu roku wdycha ilość benzoalfapirenu równą 2,5 tys. wypalonych papierosów! Zanim więc następnym razem wrzucimy do pieca plastikową butelkę lub stare meble, zastanówmy się kilka razy jaki wpływ tego typu opał ma na zdrowie nas samych i naszych sąsiadów.

Benzo(a)piren to jedne z głównych czynników rakotwórczych (fot. Pexel, CC0 License)

Benzo(a)piren to jeden z głównych czynników rakotwórczych (fot. Pexel, CC0 License)

Szaro, aż głowa boli

Spałeś 7-8 godzin, nie budziłeś się, a rano i tak jesteś niewyspany? Bóle głowy, problemy z pamięcią czy koncentracją niekoniecznie muszą być konsekwencją niedospania, stresu czy spadku formy. By zdrowo funkcjonować nasz mózg i układ nerwowy potrzebują czystego powietrza i dotlenienia. Toksyczne substancje zawarte w smogu skutecznie to funkcjonowanie utrudniają, a lista ich przewinień jest długa. Od uczucia niepokoju, przez stany depresyjne, po przyspieszone starzenie się układu nerwowego, zmiany anatomiczne w mózgu czy udar.

Skoro wiemy, że na nasze zdrowie wpływa to, co jemy i pijemy, to dlaczego tak trudno uwierzyć nam, że taki sam wpływ ma również powietrze, którym oddychamy?

Z podrażnieniem na Ty

W czasie alarmu smogowego najbardziej cierpią te miejsca, które mają z nim bezpośredni kontakt. Substancje zawarte w zanieczyszczonym powietrzu podrażniają oczy, nos i gardło, wywołując charakterystyczne drapanie. Towarzyszy im często katar, kaszel, zapalenie zatok i problemy z oddychaniem. W większości przypadków ustępują one wraz ze spadkiem emisji pyłów w powietrzu. Jednak wśród osób, które mają “słabsze gardło” i częściej łapią infekcje dróg oddechowych, taki stan może doprowadzić do chronicznych problemów lub poważniejszych chorób.

Do prawidłowego funkcjonowania serce potrzebuje czystego powietrza (fot.Unplash)

Do prawidłowego funkcjonowania serce potrzebuje czystego powietrza (fot.Unplash)

Serce nie maszyna

Serce to niezwykły organ, który może pracować na pełnych obrotach nawet ponad 100 lat. W ciągu godziny przetacza około 350 litrów krwi, a w ciągu całego życia uderza około trzech miliardów razy! Jednak żeby sprawnie pracować potrzebuje tlenu wysokiej jakości. Kiedy zamiast czystego powietrza dostaje toksyczne substancje, nic dziwnego, że zaczyna szwankować. Smog skutecznie utrudnia pracę najważniejszego mięśnia w ludzkim ciele, prowadząc do zawałów, nadciśnienia tętniczego, choroby niedokrwiennej, zaburzenia rytmu i niewydolności serca. Winnym kłucia w klatce piersiowej wcale nie musi więc być wada organu, lecz środowisko w jakim przebywamy.

Oddycham ciężkim powietrzem

Smog wdziera się z każdym oddechem do wnętrza układu oddechowego. Nic dziwnego, że najbardziej obciąża płuca. Cząsteczki szkodliwych pyłów  zawieszonych PM10 i PM2,5 mają wielkość od 10 do nawet 2,5 mikrometra, co sprawia, że bez problemu przedostają się do naszych pęcherzyków płuc. Jeśli uzmysłowimy sobie, że po rozłożeniu pęcherzyków płucnych ich powierzchnia dorównywałaby wielkością boisku piłkarskiemu, to widzimy, jak duży obszar naszego ciała kumuluje zanieczyszczenia.

Zanieczyszczone powietrze powoduje częstsze infekcje dróg oddechowych, zaostrza objawy POChP, czyli przewlekłej obturacyjnej choroby płuc, a także prowadzi do raka płuc. Osoby cierpiące na astmę w sezonie grzewczym mają szczególne powody do zmartwień, bo przez smog dochodzi u nich do zaostrzenia objawów choroby. W ich przypadku nie potrzeba mierników sprawdzających zanieczyszczenie powietrza. Wystarczy by wyszły na zewnątrz, by od razu odczuć skutki drażniących pyłów.

Dzieci wdychają śmieci

Smog nie oszczędza również dzieci, zarówno kilkulatków, jak i tych najmniejszych, znajdujących się jeszcze w brzuchu mamy. Zanieczyszczone powietrze może wpływać na niską wagę urodzeniową najmłodszych a nawet przyczynić się do poronienia, przedwczesnego porodu czy obumarcia płodu.

Na działanie smogu najbardziej narażony jest jednak układ oddechowy najmłodszych. W przeciwieństwie do dorosłych dzieci bardzo często oddychają buzią, a ich drogi oddechowe nie są jeszcze w pełni ukształtowane – są krótsze i węższe. Wraz z większą częstotliwością oddechów małego człowieka powoduje to znacznie większą styczność z zanieczyszczonym powietrzem i nieustanne stany zapalne. W konsekwencji obniża to odporność dziecka, może prowadzić do zatkania dróg oddechowych i duszności. A stąd już tylko krok do niedotlenienia i złej pracy układu krążenia.

Układ oddechowy dzieci jest dużo delikatniejszy, niż u dorosłych (fot. Pexel, Benzo(a)piren to jedne z głównych czynników rakotwórczych (fot. Pexel, CC0 License)

Układ oddechowy dzieci jest dużo delikatniejszy, niż u dorosłych (fot. Pexel, CCO License)

Popraw jakość powietrza od ręki

Na szczęście nie musisz poddawać się smogowi. Możesz działać, a ku temu masz pełen wachlarz opcji. Na początek spróbuj kilku prostych kroków, które ochronią ciebie i twoich najbliższych przed negatywnymi skutkami smogu oraz  poprawią warunki powietrza w najbliższym otoczeniu.

  • Nie wietrz mieszkania w czasie alarmu smogowego.
  • Zaproś do domu rośliny oczyszczające powietrze (np. draceny, fikusy, skrzydłokwiat).
  • W pomieszczeniach używaj oczyszczacza powietrza.
  • W czasie dużego zanieczyszczenia unikaj spacerów i większej aktywności na zewnątrz.
  • Wychodząc z domu, włóż maskę przeciwpyłową.
  • W samochodzie włącz nawiew w obiegu wewnętrznym.

Najwięcej czasu spędzamy w pomieszczeniach, dlatego warto zadbać o możliwie najlepszą jakość powietrza w domu czy w miejscu pracy, używając dopasowanego do Twoich potrzeb oczyszczacza. Wybierając odpowiedni sprzęt, zwróć uwagę na powierzchnię, jaką chcesz oczyszczać i dodatkowe funkcje (np.nawilżanie powietrza). Dzięki temu utrzymasz powietrze na zdrowym poziomie przez cały rok.

Chrońmy nasze dzieci

szczęśliwe dzieci

Smog – jak wpływa na stan zdrowia dzieci?

Według Europejskiej Agencji Środowiska, powietrze w Polsce należy do jednych z najbardziej zanieczyszczonych w Europie. Oddychamy nie tylko tymi gazami, które naturalnie występują w powietrzu, ale i chemicznymi związkami, metalami ciężkimi, amoniakiem czy siarką. Wszystko to, co uwalniamy do powietrza, zostaje w nim i wraca do nas w postaci zanieczyszczeń odkładających się w organizmie. Dane WHO pokazują, że w naszym kraju wskaźniki norm jakości powietrza zostały nie raz wielokrotnie przekroczone. Szkodliwość zanieczyszczonego powietrza dotyczy nie tylko nas – dorosłych – ale i dzieci, które są jeszcze bardziej narażone na negatywne działanie smogu.

Czym jest smog?

Smog jest nienaturalnym zjawiskiem, które szkodzi naszemu zdrowiu. Zanieczyszczenia produkowane przez zakłady przemysłowe, spaliny wydobywające się ze środków transportu i wreszcie to, czym palimy w naszych domach – to wszystko przedostaje się do atmosfery i tworzy chmurę pyłów, która zawisa nad miastem. Następnie wraz z powietrzem, które wdychamy, przenika do naszego organizmu, zatruwając go powoli.

Smog jest najbardziej uciążliwy w sezonie grzewczym. Nieodpowiednie materiały spalane na potrzeby ogrzania domu uwalniają wraz z dymem szkodliwe substancje, a warunki atmosferyczne w tym okresie sprzyjają kumulacji zanieczyszczeń. Dodając do tego produkty spalane w zakładach przemysłowych i spaliny samochodowe otrzymujemy trującą mieszankę, która wdychana długotrwale prowadzi do poważnych powikłań.

Skutki smogu

Wszyscy jesteśmy świadomi poziomu zanieczyszczenia powietrza, jednak nie dla każdego jasne jest, jakie konsekwencje czekają nas przez wdychanie smogu. Zawieszone w powietrzu pyły powodują problemy z oddychaniem, co jest odczuwalne przez wszystkich. Prowadzą jednak też do powikłań, które mogą pojawić się dopiero po latach. Przewlekłe zapalenie płuc, zapalenie oskrzeli, niewydolność płuc, astma, rak płuc… Skutki wdychania smogu można by wymieniać w nieskończoność.

Jeśli chodzi o wpływ smogu na zdrowie dzieci, do najbardziej zauważalnych konsekwencji należy obniżenie odporności i uszkodzenie układu oddechowego, który charakteryzuje się wąskimi drogami oddechowymi. Znajdujące się wewnątrz gruczoły, pod wpływem skażonego powietrza, gromadzą większe ilości śluzu, co prowadzi do zatkania dróg oddechowych i duszności. Z kolei niedotlenienie prowadzi do obciążenia układu krążenia, a więc zwiększonej pracy serca. Wdychanie zanieczyszczonego powietrza osłabia cały organizm. Dziecko staje się bardziej podatne na infekcje, a jego zdolności umysłowe zostają znacznie obniżone.

dzieci na trawie

Jak chronić dziecko przed smogiem?

Jednym z najlepszych rozwiązań, jakie można zastosować jest inwestycja w oczyszczacz powietrza. Ważne, by wyposażono go w filtr HEPA. To on odpowiada za zbieranie mikroskopijnych zanieczyszczeń, w tym pyłów PM 2.5, które wchodzą w skład smogu. Dobrze też, by wybrany oczyszczacz powietrza miał opcję jonizacji powietrza. Dzięki niej powietrze będzie oczyszczanie nie tylko wewnątrz urządzenia, ale i poza nim. Godne uwagi są oczyszczacze firmy Sharp. Japoński producent wyposażył je w opatentowaną technologię Plasmacluster, której działanie oparte jest na naturalnych mechanizmach oczyszczania powietrza.

Czyste powietrze nie tylko w domu

Oczyszczacze powietrza wyposażone w filtr HEPA sprawdzają się nie tylko w prywatnych domach i mieszkaniach. Można postawić je także w przedszkolach lub szkołach i… coraz więcej instytucji sprawujących opiekę nad dziećmi, często pod presją rodziców, w ciągu dnia decyduje się skorzystać z takiej opcji.

Do szkół i przedszkoli warto wybrać oczyszczacz z trybem cichej pracy. Nie będzie rozpraszał dzieci podczas nauki, ani przeszkadzał w zabawie. Przydatna może okazać się także funkcja nawilżania powietrza. W sezonie grzewczym powietrze traci swoją wilgotność, pojawia się kaszel i katar. Modele oczyszczaczy Sharp z nawilżaczem posiadają inteligentne czujniki, które mierzą stan i jakość powietrza oraz sprawdzają poziom wilgotności. Gdy spada on poniżej normy, czujniki uruchamiają nawilżacz, który pracuje do momentu uzyskania optymalnego nawilżenia.

Dodatkowo opatentowana przez Sharp technologia Plasmacluster, która opiera się na dezaktywacji wirusów, bakterii, pleśni i alergenów, przywraca naturalną równowagę powietrza co może przyczynie się do zmniejszenia częstotliwości zachorowań naszych dzieci.

Plasmacluster – jak to działa

W naturalnym środowisku występują zrównoważone ze sobą dodatnie i ujemne jony. Kiedy ich poziom jest zaburzony, rośliny przywracają równowagę powietrza, wytwarzając brakujące ujemne lub dodatnie jony. Sharp wykorzystał ten naturalny mechanizm do stworzenia technologii Plasmacluster i generatora jonów. Oczyszczacz zapewnia silny przepływ powietrza w pomieszczeniach. Co minutę wydmuchuje i oczyscza aż 8 m³ powietrza. Technologia Plasmacluster uwalnia miliony dodatnich i ujemnych jonów dokładnie tak, jak robi to natura.

Oczyszczacze powietrza można także dopasować pod względem powierzchni pomieszczenia, w którym będą pracować. Do większych pomieszczeń (np.48m2) lepszym wyborem będzie np. Sharp KC-A60EUW niż model KC-D40EUW, który skuteczniej będzie działał we wnętrzach o powierzchni do 26m2.

Czyste powietrze przez całą dobę

W naszym obowiązku leży dbanie o zdrowie i życie naszych dzieci. Powinniśmy także zadbać o powietrze jakim oddychają i zapewnić im najlepsze warunki rozwoju. Dzięki oczyszczaczom powietrza w przedszkolach i szkołach, w których dzieci spędzają najwięcej czasu, mamy pewność, że oddychają zdrowym i rześkim powietrzem. Stawiając oczyszczacz powietrza w swoim domu zapewniamy im czyste powietrze niemalże przez całą dobę, chroniąc ich tym samym od szkodliwego smogu.