Przejdź do treści

Jak dbać o hulajnogę elektryczną?

Zakup hulajnogi elektrycznej to nie lada wydatek. Nie jest to zwykły gadżet czy zabawka, ale środek transportu, który wymaga odpowiedniej troski, by mógł cieszyć swoją użytecznością przez długi czas. Podpowiadamy, jak dbać o hulajnogę elektryczną! Czym ją czyścić, jak przechowywać oraz jak postępować z sercem e-hulajnogi, czyli akumulatorem. Zapraszamy do lektury!

Hulajnoga elektryczna – postaw na jakość

Wszystkie urządzenia zasilane akumulatorami mają swój okres żywotności. Bezsprzecznie więc istotna jest jakość wybranego sprzętu. Renomowane marki wyposażają e-hulajnogi w zaawansowane technicznie rozwiązania – np. hulajnoga elektryczna Egret Ten skrywa w sobie akumulator litowo-żelazowo-fosforanowy (LiFePo4), charakteryzujący się znakomitą trwałością, a jego pojemność 11.6Ah pozwala na przejechanie nawet 42 kilometrów na jednym ładowaniu.

Wyposażenie modeli ma wpływ na wygodę jazdy oraz bezpieczeństwo. Warto więc wybierać:

  • stosunkowo duże koła, która zapewniają stabilność jazdy;
  • dobrej jakości wyświetlacze, które zaprezentują istotne dane na temat jazdy i hulajnogi (taki znajdziesz np. w hulajnodze elektrycznej Etwow V);
  • światła zwiększające Twoją widoczność na drodze po zmroku;
  • sprawne hamulce na przednich i tylnych kołach;
  • model składany, który możesz swobodnie przenosić czy schować do bagażnika.

Nawet najlepsza troska o pojazd może okazać się bezskuteczna, jeśli wybierzesz kiepskiej jakości sprzęt. Pamiętaj, że parametry techniczne przekładają się na standard jazdy, bezpieczeństwo i trwałość urządzenia. Jeśli więc już zakupisz swoją e-hulajnogę, zadbaj o nią.

Akumulator w e-hulajnogach – jak przedłużyć jego żywotność?

Nieprawidłowe obchodzenie się z akumulatorem hulajnogi elektrycznej może skrócić jego żywot nawet o kilkadziesiąt procent. Musisz więc wiedzieć, jaki rodzaj akumulatora znajduje się w Twojej hulajnodze i dostosować sposób troszczenia się o nią do standardów dbałości o poszczególne modele. Przykładowo, niegdyś częściej stosowało się akumulatory niklowo-kadmowe, które na początku trzeba było zupełnie rozładować, a następnie naładować do 100%.

Dziś jednak częściej stosuje się baterie litowo-jonowe oraz litowo-żelazowo-fosforanowe. Te nie wymagają takiego podejścia – tuż po zakupie, nawet jeśli bateria ma jeszcze kilkadziesiąt procent, możesz ją swobodnie doładować i cieszyć się jazdą. Dodajmy również, że w tego typu akumulatorach polecana jest praktyka częstego, ale krótkiego ładowania.

Jak ładować hulajnogę elektryczną?

Nie zaleca podłączania hulajnogi elektrycznej do prądu na całą noc – kiedy tylko próg ładowania osiągnie 100% – odłącz ją od prądu, ponieważ dalsze podpięcie może być szkodliwe dla baterii. Co więcej, w kartach gwarancyjnych niektórych modeli e-hulajnóg pojawia się zapis, że pozostawienie baterii w stanie ładowania powyżej 24 h oznacza zerwanie umowy gwarancyjnej. Wszystko dlatego, że przeładowanie powoduje wzrost temperatury baterii, a to może nawet doprowadzić pożaru.

Kolejną kwestią wartą uwagi jest to, że negatywny wpływ na stan baterii litowo-jonowych ma także częste, maksymalne rozładowywanie ich. Zdaniem ekspertów, doprowadzenie hulajnogi do całkowitego rozładowania może nawet dziesięciokrotnie szybciej przyczynić się do zużycia danego akumulatora. Warto więc „doładowywać” baterię. Wróciłeś z przejażdżki i masz 45% – podłącz ją na jakiś czas, by doładować, zamiast czekać, aż rozładuje się podczas kolejnej wycieczki do zera!

Zwróć uwagę na pogodę w trakcie używania hulajnogi elektrycznej

Na początku jednak pamiętaj – wcale nie oznacza to, że nie możesz jeździć swoim sprzętem, kiedy siąpi deszcz czy świeci mocno słońce. Urządzenia są odpowiednio zabezpieczone, dlatego w żaden sposób nie powinno dojść do zwarcia czy awarii. Niemniej pogoda przekłada się na komfort jazdy, bezpieczeństwo na drodze i także wydajność urządzenia. Musisz wiedzieć, że tak, jak niekiedy przegrzewają się telefony lub wyłączają na zimnie, tak też może stać się z hulajnogami. Przy niskich temperaturach (w okolicach 0°C), zasięg i moc pojazdu mogą spaść nawet o 50%. W związku z tym warto przechowywać swój sprzęt w temperaturze pokojowej, w zacienionym i pozbawionym wilgoci miejscu. Nie polecamy trzymania elektrycznej hulajnogi w nagrzanym samochodzie, na balkonie czy w zalanej piwnicy. Najlepiej zakup pokrowiec i znajdź nieco miejsca w szafie, by swobodnie ulokować tam sprzęt i mieć go do dyspozycji w pożądanym czasie. Sprawdzi się np. kompaktowy i lekki model Speedway Mini 4 PRO.

Wybierz wysokiej jakości sprzęt, który posłuży Ci swoją użytecznością przez długi czas. Zwiększ także żywotność baterii, dbając o akumulator w należyty sposób i przechowując e-hulajnogę w odpowiednich warunkach. Szerokiej drogi!

Micro – historia pewnej kiełbasy

Czym jest Micro i czemu zawdzięcza swoją nazwę? Dlaczego pojazdy transportu osobistego takie jak rower, hulajnoga, skuter, deskorolka, z roku na rok zalewają ulice wielkich miast? Na te i wiele innych pytań postaramy się dzisiaj odpowiedzieć.

Potrzeba matką wynalazków

Micro Mobility to firma które swoje początki ma w Szwajcarii. Tak to piękne malownicze państwo, podzielone na 26 kantonów czyli, jednostek administracyjnych, ze stolicą w Berno, mieście niczym z bajki. Ale nasza historia zaczyna się Zurich’u, gdzie pewien jegomość, Wim Ouboter, miał ochotę na smażoną kiełbasę. Wim nie był człowiekiem który uwielbiał chodzić, może o tym świadczyć fakt że bar w którym znajdowało się jego ulubione danie, był na tyle blisko że nie miał ochoty wyjmować roweru z piwnicy, a co dopiero mówić o wsiadaniu do auta. Jak wszyscy dobrze wiemy „potrzeba jest matką wynalazków”, tak też się stało. W 1997 roku Outober zbudował pierwszy Kickboard – czyli nic innego jak deskę do której przymocowane były trzy koła oraz drążek pełniący funkcję steru. W 1997r. widok mężczyzny na małym podeście, który odpycha się co sił w noga aby tylko dojechać do baru, nie był czymś codziennym, innowacyjnym – tak, rewolucyjnym – tak, zachęcającym – niekoniecznie.

Po pewnym czasie jak to z prototypami bywa i ten trafił w do smutnego, ciemnego garażu w którym prawdopodobnie pozostałyby do końca swoich dni. Na szczęście w sąsiedztwie nie brakowało dzieci – to one są siłą napędową tego świata. Los chciał że pewien chłopiec dojrzał w garażu Pana Wima Kickboard, nie trzeba było wiele czasu aby wszystkie dzieci w okolicy zaczęły testować zabawkę. Janin, żona pana Outober dojrzała potencjał urządzenia, inny niż ten który objawiał się podczas kiełbasowych eskapad męża. I tak to się zaczęło Wim pod naporem żony wypuścił do produkcji kickboard, praktycznie w tym samym czasie zainicjował również produkcję brata trzykołowego pojazdu, hulajnogę. Był to strzał w dziesiątkę, w 2000r. ulice Zurihu zaczęły zalewać mobilne pojazdy osobistego użytku.

Bezkonkurencyjność?

„Zalewanie” to dobre określenie, głownie dlatego że gdzie nie spojrzeć, można było znaleźć hulajnogi oraz kickboardy, tam gdzie nie pojawiło się Micro, pojawiły się jej podróbki. Niczym woda wyrównująca poziom w śluzie wodnej. To właśnie one, plagiaty były największym problemem. Zaczął się proces psucia rynku, podobne, gorzej wykonane modele, hulajnóg na wzór Micro, przyciągały potencjalnych nabywców swoją ceną oraz tym jak łatwo były dostępne. Aby nie dopuścić do przejęcia biznesu, była potrzebna innowacja, zaprojektowanie wszystkiego zupełnie od nowa. Świerze spojrzenie oraz satysfakcja klientów, były motorem napędowym który pozwolił wyciągnąć Micro z opresji, oraz wciągnąć na wyższy poziom, pozostawiając wszystkie pseudo produkty daleko w tyle.

Na co stać Micro?

Dziś Micro Mobility działa nieprzerwanie w ponad osiemdziesięciu krajach, a w swojej ofercie posiada hulajnogi dla wszystkich użytkowników, niezależnie od wieku oraz kondycji. Klasyczne hulajnogi dla dorosły z zamontowanymi 200mm kołami oraz sprężynami pełniącymi rolę amortyzatora, świetnie sprawdzają się w drodze do pracy, będą to modele Flex oraz Suspension . Hulajnogi dla najmłodszych już od 6 – stego miesiąca życia, czyli Mini Micro Deluxe , które pozwalają na rozwój fizyczny dziecka już od najmłodszych lat z zachowanie pełnego bezpieczeństwa oraz komfortu. Trójkołowe składane modułowo, z możliwością chodzika oraz siedziska dla dziecka, każdy rodzic chce aby przy zabawie jego dziecko nie zrobiło sobie krzywdy. Modele wyczynowe dla zawadiackich nastolatków, dające możliwość wykonywania najrozmaitszych, widowiskowych kombinacji na skateparkach. W dobie technologii w ofercie Micro Mobility nie mogło zabraknąć hulajnóg elektrycznych, która na rynku ogólnoświatowym robią nie lada zamieszanie. Elektro-mobilne pojazdy przystosowane do poruszania się po miejskiej dżungli. Spełniające wszystkie wymagania prawne a przede wszystkim klientów.

Czym jeszcze zaskoczy nas Micro? Odpowiedzi na to pytanie szukać próżno. Zespół tak kreatywnych osób, jest w stanie zrobić wszystko. A „wszystko”, zaczęło się od kiełbasy.

Gdzie można jeździć hulajnogą elektryczną i kto może nią jeździć?

Popularność elektrycznych hulajnóg rośnie z miesiąca na miesiąc. Te pojawiają się na ulicach dużych miast, można je wynająć w kurortach turystycznych, a coraz więcej osób kupuje je także na własny użytek. Są wygodnym, a przy tym bezpiecznym środkiem transportu. Czy rzeczywiście? Gdzie można przemieszczać się hulajnogą elektryczną? Czy istnieje granica wieku dla użytkowników tego sprzętu? Oto nasze kompendium wiedzy na temat jazdy hulajnogami elektrycznymi!

Hulajnogi elektryczne – czy istnieją przepisy?

W Polsce hulajnogi elektryczne zyskały na popularności w ciągu ostatnich dwóch lat. W związku z tym, wciąż uznawane są za nowe zjawisko, które rodzi wiele pytań. Jednym z najistotniejszych jest to, czy istnieją przepisy prawne regulujące, kto może jeździć na hulajnogach napędzanych elektrycznie oraz gdzie można je się nimi przemieszczać.

Elektromobilność jest trendem ostatnich lat na całym świecie, jednak nie wszędzie władze nadążają za tym trendem. W Polsce również istnieje wiele niedomówień związanych m.in. z elektrycznymi hulajnogami.  Te z pozoru bezpieczne gadżety, które wielu osobom kojarzą się z zabawkami dla dzieci, dziś mają zapierające dech w piersi parametry. Otóż niektórymi urządzeniami, np. hulajnogą elektryczną Dualtron Thunder, można rozpędzić się nawet do 80 km/h i pokonać dystans do 120 km! Nie brzmi to jak informacje o przeciętnej zabawce, prawda? Właśnie dlatego coraz więcej osób domaga się, aby zwiększyć poziom bezpieczeństwa i uregulować kwestie związane z obsługą tych pojazdów. Póki co, prezentujemy obowiązujące w Polsce zasady.

Czy hulajnogi elektryczne trzeba rejestrować?

Na mocy unijnych przepisów, które również są respektowane w Polsce, pojazdy elektryczne bez siodełka (np. hulajnogi elektryczne czy deski elektryczne), które poruszają się z prędkością do 25 km/h i wyposażone są w silnik o mocy nie większej niż 250 W, nie są kwalifikowane jako pojazdy. Zalicza się je do grupy urządzeń transportu osobistego. Oznacza to, że nie potrzeba na nie żadnych uprawnień. Co więcej,  w naszym kraju nie ma obowiązku rejestrowania hulajnóg, deskorolek lub monocykli, a ich użytkownicy nie mają również obowiązku posiadania polisy OC.

Kto może jeździć elektryczną hulajnogą?

W związku z tym, że nie istnieją żadne restrykcyjne przepisy w związku z użytkowaniem hulajnóg elektrycznych, trudno wskazać dolną granicę wieku. Na pojazdach poruszających się do 25 km/h obecnie mogą jeździć nawet dzieci. Ministerstwo Infrastruktury zapowiada jednak zmiany w tej kwestii. W planach jest, aby z hulajnóg elektrycznych mogły korzystać wyłącznie dzieci powyżej 10 roku życia, a co więcej – jedynie w posiadaniu ważnej karty rowerowej. Niemniej nowe przepisy wciąż poddawane są dyskusji, a spodziewana data wejścia ich w życie jeszcze nie została zaprezentowana.

Gdzie można jeździć hulajnogą elektryczną?

W związku z tym, że nie istnieją przepisy regulujące użytkowanie UTO, czyli Urządzeń Transportu Osobistego, obecnie elektryczne hulajnogi traktowane są jako piesi. W związku z tym, powinny poruszać się wyłącznie po chodnikach i nie mogą poruszać się ścieżkami rowerowymi ani ulicami (chyba że nie ma chodnika – wówczas mogą poboczem).

Niektóre miasta na świecie, mimo braku regulacji prawnych, wprowadzają swoje własne obwarowania. Tak uczynił na przykład Wiedeń – tam hulajnogi traktowane są jak rowery, dlatego nie wolno jeździć po chodnikach, a należy po ścieżkach rowerowych lub jezdni, gdy takowych nie ma.

Niebawem również w Polsce mają pojawić się odrębne przepisy obejmujące e-hulajnogi i ich użytkowników. Z zapowiadanych przez Resort zmian wynika, że UTO będą mogły mieć maksymalnie 0,9 m szerokości, 1,25 metra długości i nie ważyć więcej, niż 25 kg. Takie wytyczne spełnia już wiele sprzętów, np. hulajnoga elektryczna Frugal Twist czy hulajnoga elektryczna Frugal Dynamic. Co więcej, prędkość maksymalna pojazdów ma zostać ograniczona konstrukcyjnie do 25 km/h, co obecnie większość sprzętów znacząco przekracza – np. modelem hulajnogi elektrycznej Speedway 4 można przemieszczać się z prędkością nawet 45 km/h.

Podsumowując, hulajnogi elektryczne to ogromne udogodnienie dla osób przemieszczających się po zatłoczonych miastach – zamiast stać w korkach czy czekać na autobus, wsiadasz na hulajnogę i w kilka chwil docierasz na miejsce. To również rozrywka i sposób na spędzanie czasu na świeżym powietrzu. Warto jednak zachować ostrożność i rozważnie korzystać z tych urządzeń. Mimo braku regulacji prawnych – rozwaga, bezpieczeństwo i odpowiedzialność powinny towarzyszyć użytkownikom!